joomla templates top joomla templates template joomla

To miał być polityczny koniec Janusza Dzięcioła. Ale Centrala dała posłowi zielone światło

Tomasz Węgrzyn/eSerwis. foto: R.Ż/eSerwis.info włącz . Opublikowano w Kujawsko-pomorskie aktualności

 
To miał być polityczny koniec Janusza Dzięcioła. Nawet sam zainteresowany pogodził się już z tą myślą, jednak jak się okazuje władze krajowe dają zielone światło mimo sprzeciwu regionalnych działaczy. 
 
To, że Janusz Dzięcioł w regionie jest persona non grata dla lokalnych struktur Platformy Obywatelskiej od czasu wyborów samorządowych, w których mocno narozrabiał – zdaniem działaczy lokalnej PO - nie jest tajemnicą. 
 
Regionalne waśnie i spory jednak nie koniecznie są zrozumiałe dla „centrali” i Ewy Kopacz, która dała zielone światło Januszowi Dzięciołowi. Czy sprzeciw lokalnych struktur w kształtowaniu list wyborczych wymusi na liderce Platformy ustępstwa? Najwyraźniej Janusz Dzięcioł dla sztabu to wartość dodana i potencjalny „łapik” głosów wyborczych toruńskiej listy. 
 
W poprzednich wyborach z ostatniego miejsca poseł wszedł nie tylko do Sejmu, ale jego wynik był trzeci na liście z prawie 14 tys. głosów . Druga na liście Domicela Kopaczewska w 2011 roku zdobyła zaledwie nieco ponad 2 tys. głosów więcej niż ostatni na liście poseł z Grudziądza. 
 
Tak więc startujący z dowolnego miejsca – poseł nie może liczyć na dobrą pozycję – możliwe, że kolejny raz Janusz Dzięcioł pokaże kolegom z Platformy Obywatelskiej, że jest sporo wart w wyborczych zmaganiach. 
 
Jedno jest pewne -  kilkanaście tysięcy na liście przy obecnej dekoniunkturze PO, gdzie walka o utrzymanie stanu posiadania ilości posłów w regionie będzie  bardzo mocna – czy partia może sobie na to pozwolić? Z drugiej strony obecność posła w regionie zapewne zmobilizuje innych posłów startujących z listy, którym Janusz Dzięcioł będzie zagrażał. 
 
Tworzenie list trwa i końcowe rozstrzgnięcia dopiero w najbliśzych tygodniach.